Pierwszy wpis na blogu
To będzie mój pierwszy wpis na blogu.
W tym blogu będę pisał. Różne rzeczy. Od tego czym się zajmuję zawodowo, przez pasje aż po refleksje nad ostatnio przeczytanymi książkami. Będzie to też próba odrzucenia od siebie perfekcjonizmu, który to powoduje iż uważam, że w życiu nie zrobiłem jeszcze nic idealnego. A że ideału osiągnąć nie można tak więc wciąż czekam.
Zacznę od takich typowych rzeczy. Skończyłem Architekturę na WAPW. Wcześniej zrobiłem maturę w LO im Adama Mickiewicza w Piastowie - profil mat-fiz. Chociaż wewnętrznie czuję się bardziej humanistą.Jestem założycielem i właścicielem kursu rysunku DOMIN. Prowadzę go od 1994 roku czyli w przyszłym roku będzie to już 25 rok działania. Czyli mam doświadczenie ćwierć wieku. Ależ to brzmi. A tak naprawdę to nawet nie wiem kiedy to upłynęło.
Pamiętam jak stresowała mnie sytuacja kiedy w drugim roku uczenia przyszedł tata Tomka Tarnowskiego i powiedział "mam Pan świadomość że jest Pan bardzo młodym człowiekiem". Dziś bym zapytał "a co Pan przez to rozumie" Czyli przeszedłbym z krytyki ukrytej do krytyki otwartej. Wtedy dowiedziałbym się, że chodziło o brak doświadczenia. Na szczęście Tomek na architekturę się dostał a z jego tatą zakumplowaliśmy się.
Zobacz jak powstaje rysunek science fiction.
Ja swoją robotę lubię. Bo jak gdzieś kiedyś wyczytałem to najwyżej cenione są te zajęcia gdzie pracuje się z młodymi ludźmi, w wesołej atmosferze nad kreatywnymi zadaniami. A to wszystko moja szkółka rysunku mi daje. Ja tam przychodzę z uśmiechem na ustach.
Dużo w całym działaniu pomaga mi moja żona Monika. To Ona robi to co mi przychodzi bardzo ciężko - rozmowy telefoniczne. Poza tym szefuje kursowi rysunku dla dzieci. A na zarządzaniu edukacją zna się jak mało kto. W końcu ma doktorat zrobiony na SGH pt. "...." Poza tym doskonale się uzupełniamy ponieważ reprezentujemy inne profile psychologiczne :)
Zapraszam na naszego Instagrama Domin Nauka Rysunku
Ten pierwszy wpis nie będzie zbyt długi. Bloga założyłem dlatego, że czasami potrzebuję spisać swoje refleksje i podzielić się z innymi. Następny wpis który być może powstanie jeszcze dziś będzie o powołaniu. Będę zachęcał w nim moich uczniów do jego poszukiwania. I to na wielu płaszczyznach. Okazuje się, że sukces bez szczęścia to nie sukces. Lepiej realizować się we własnych powołaniach i z tej strony osiągnąć "suckes" niż robić coś wbrew sobie wyznaczając nie swoje cele. Bo wtedy człowiek męczy się całe życie. A mój DOMIN powstał z pasji i powołania dlatego teraz po ćwierć wieku nadal dobrze funkcjonuje.
Może jeszcze tak na koniec jakiś mój ostatni rysunek. Będę wrzucał tu co pewien czas swoje rysunki ze szkicownika. Na początek lokomotywa rysowana piórem.

Komentarze
Prześlij komentarz